Forum    Rejestracja    Zaloguj    Szukaj    FAQ    Chat

Strona główna » ARCHIWUM forum » Specjalności » --::Medycyna ratunkowa - Lekarz::--




Średnia ocena:  Strona 4 z 5 [ 63 posty(ów) ] Idź do strony Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5  Następna



Autor Wiadomość
 Temat postu:
 Post Wysłany: 12 Lut 2006 16:49 
Offline
Użytkownik
Awatar użytkownika

Dołączenie: 10 Lis 2005 10:06
Posty: 145
Miejscowość: Olsztyn
W tym kraju jest takie prawo, ze jedne drugiemu zaprzecza, wiec i tak bym zalozyla venflon :-P
Mam miękkie serce to muszę mieć twardą dupę :-D

_________________
gg 427138


Góra 
 Temat postu:
 Post Wysłany: 12 Lut 2006 18:43 
Offline
Awatar użytkownika

Dołączenie: 22 Wrz 2004 13:27
Posty: 516
Miejscowość: dawna stolica Polaków
Cytuj:
sadze ze osoba po kursie pierwszej pomoc medycznej powinna sie ograniczyc do ABC
i nie narazac sie na zadne inwazyjne dzialania.
natomiast ratownik medyczny po sluzbie(lekrz, pigula czy ratownik medyczny po szkole) z reguly mimo wszystko nie posiada takich sprzetow a jesli chodzi z taka apteczka czas na psychologa :D


ale noszenie rekawiczek i maseczki jest chyba jeszcze normalne ? ;D
Pozatym musimy rozgraniczyc pewne kwestie, jesli juz teoretycznie mamy zamiar podac NaCl, to chyba trzeba racjonalnie podejsc do tego typu spraw, podalbyym gdybym byl 100%pewien ze mozna to zrobic, jezeli koles lezy bez reki i topi sie we wlasnej krwi to trzeba go 'dopłynnić" i nie bede sie wahal czy moze ma chore nerki i moge mu zrobic krzywde... jezeli bedzie nieprzytomny i nie wiem co mu moze byc - nie podaje nic ! wenflonu tez nie zakladam.

Co do Pierwszego posta w tym temacie bodajrze... o tej glukozie, nam mowiono zeby podac jednak glukoze bez wzgledu na cukrzyce. Nazwiska lekarza nie bede publicznie podawal.

demer[/quote]

_________________
http://www.airrescue.boo.pl


Góra 
 Temat postu:
 Post Wysłany: 12 Lut 2006 19:08 
 
demer napisał(a):
Cytuj:
jesli juz teoretycznie mamy zamiar podac NaCl, to chyba trzeba racjonalnie podejsc do tego typu spraw, podalbyym gdybym byl 100%pewien ze mozna to zrobic, jezeli koles lezy bez reki i topi sie we wlasnej krwi to trzeba go 'dopłynnić" i nie bede sie wahal czy moze ma chore nerki i moge mu zrobic krzywde... jezeli bedzie nieprzytomny i nie wiem co mu moze byc - nie podaje nic ! wenflonu tez nie zakladam.
Teoretycznie rzecz ujmując i odnosząc się bezpośrednio do podanego przez Ciebie przykładu. Jeżeli gość leży bez ręki i się topi to pierwsze od czego należy zacząć to opanowanie krwotoku, a nie zabieranie się za wkłucia! Możesz sobie lać hektolitry soli i co z tego, skoro i tak wszystko z niego wyleci.
Konkludując: po to mamy opracowane standardy BLS i BTLS, żeby było wszystko ułożone zarówno z punktu widzenia korzyści dla pacjenta (przede wszystkim) i z punktu widzenia korzyści (ochrony) dla ratownika. I jeżeli BLS nie przewiduje działań inwazyjnych to ich nie wdrażajmy.

Nie chce mi się więcej strzępić jęzora w tej kwestii więc na tym poprzestaję. I życzę wszystkim, żeby prokuratorzy byli śmierdzącymi leniami.

Pozdr,
RM Wazooon.


Góra 
 Temat postu:
 Post Wysłany: 12 Lut 2006 21:50 
Offline
Awatar użytkownika

Dołączenie: 22 Wrz 2004 13:27
Posty: 516
Miejscowość: dawna stolica Polaków
Wazooon ja chcialem tylko bardziej obrazowo przdtswic, chyba kurcza przesadzilem ;)
ja tez juz koncze ten temat

dmr

_________________
http://www.airrescue.boo.pl


Góra 
 Temat postu:
 Post Wysłany: 06 Cze 2006 22:55 
Offline
Awatar użytkownika

Dołączenie: 04 Cze 2006 00:13
Posty: 35
Nie macie prawa założyc poszkodowanemu niczego jeśli sobie nie życzy i podawania nawet soli!!! TO jest naruszanie praw człowieka!!

_________________
Precz z lekarzami (szczególnie z chirurgami i anestezjologami)!!!


Góra 
 Temat postu:
 Post Wysłany: 06 Cze 2006 23:30 
Offline

Dołączenie: 26 Sty 2006 18:50
Posty: 222
Proszę poczytać sobie ustawę mówiącą o tzw. zgodzie domniemanej. Zrozumieć i dopiero coś napisać. Pomogę: Kodeks Karny z 1997 roku, art. 17 paragraf 1, art.160 tamże, art.163. A przede wszystkim Kodeks Karny z 1997 roku(znaczy bieżący) artykuł 164-prawo przewiduje obowiązek udzielenia pomocy przez KAŻDEGO OBYWATELA.


Góra 
 Temat postu:
 Post Wysłany: 07 Cze 2006 00:17 
Offline

Dołączenie: 10 Lut 2006 15:23
Posty: 16
Miejscowość: Łódź
... niestety ale yellow ma racje ... z prawnego punktu widzenia oczywiscie, ale nie z punktu widzenia ratowania zycia ... dopoki nie bedzie unormowana sytuacja prawna LICENCJONOWANEGO RATOWNIKA MEDYCZNEGO, doputy chronmy swoje 4 litery... :!: (syt. prawna. chodzi mi o "Prawo wykonywania zawodu" oraz "Zakres obowiazkow"..... pozdrowienia dla forumwiczow :wink:


Góra 
 Temat postu:
 Post Wysłany: 08 Cze 2006 19:15 
Offline

Dołączenie: 06 Lut 2006 22:15
Posty: 16
Miejscowość: "Somewhere in Poland"
Przepraszam bardzo... ale podam pewien kontrprzykład. Jeżeli nie można niczego podawać a ja jako kompletny laik (mam nadzieje że to się wkrótce zmieni bo dzięki ratmedowi odkryłem czego naprawde pragnę) mam się zastanawiać nad podaniem glucagenu bliskiej osobie będącej w głębokiej hipoglikemii, to gdzie tu jest logika ! Przecież nie stanę nad osobą i nie będę w takiej chwili myślał co mi wolno a czego nie wolno. Czy w takim przypadku łamię prawo ? Nie wydaje mi się...


Góra 
 Temat postu:
 Post Wysłany: 08 Cze 2006 19:39 
Offline

Dołączenie: 14 Mar 2005 16:31
Posty: 997
No, jeżeli jest to lek tej osoby, a Ty tylko podajesz go, to wszystko jest w porządku. Sprawa komplikuje się jeżeli chcesz podać lek posiadany przez siebie, ale w przypadku ewidentnej, objawowej hipoglikemii potwierdzonej badaniem krwi należy podać glukagon nie oglądając się na nic. Przecież w ten sposób ratujemy życie. Należy jednak zdawać sobie sprawę, że za wszelki własne pomyłki odpowiadamy prawnie.


Góra 
 Temat postu:
 Post Wysłany: 01 Wrz 2006 13:26 
Offline

Dołączenie: 31 Sie 2006 23:22
Posty: 5
Miejscowość: CM UMK, lekarski i biomed.inf.
dyskusja sie nieco zapetlila wiec nie podpadnie jak dodam swoje 3grosze

Jeden z "moich" akademickich asystentow I pomocy najpierw zastrzegl "wszystko robicie na wlasna odpowiedzialnosc, ale.." rekomendowal:
-noszenie przy sobie rekawiczek latex (ja do tego mam kompres, plasterki i..wenflon. co jeszcze byscie poradzili?)
-intubowanie klamka i wentylowanie rura od odkurzacza ;) (to dla hardcorowcow)
-zakladanie wenflonu gdy przewiduje sie wykonanie wlewow dozylnych przez ekipe pogotowia (czyli niemal zawsze)
-oswiadczyl ze pozwala dokonania na sobie konikotomii gdyby zaszla potrzeba.. ogolnie uswiadamial nam ze czlowiekowi "martwemu" nalezy pomoc za pomoca wszelkich srodkow.

No ja nie wiem z tym wenflonem.. dla ratownika to jest 5 sekund. moze nawet nie warto samemu. tak wiem kazda sekunda sie liczy!


Góra 
 Temat postu:
 Post Wysłany: 02 Wrz 2006 03:29 
Offline
Awatar użytkownika

Dołączenie: 07 Sty 2004 03:38
Posty: 299
Na wstępie podkreślam, że temat dotyczy pierwszej pomocy, nie świadczeń medycznych w ramach systemu opieki zdrowotnej.


Publikacje błędnych merytorycznie nadinterpretacji prawa i pseudo wykładni, są szkodliwe społecznie ! :twisted:
Przewidywalny efekt, to poplątanie pryncypiów oraz paraliż decyzyjny potencjalnego ratownika, który miast ratować życie w sytuacji nagłej, będzie wertował kodeks karny. Paradoksalnie, postępowanie owo wywrze nań piętno zdefiniowane przez tenże KK.
Proszę nie mylić norm prawnych regulujących globalnie system ochrony zdrowia, z fundamentalnymi imperatywami ratownictwa!
Za akt nadrzędny należy uznać tutaj artykuł 164 kodeksu karnego, regulujący precyzyjnie prawne podstawy udzielania pierwszej pomocy.
Wymiar sprawiedliwości nie jest obecnie bezmyślnym narzędziem dyscyplinowania społeczeństwa.
Przytoczę jedną z wykładni ad vocem konsekwencji związanych z PP:

"Zastosowanie jakiegoś środka dającego bodaj nadzieję, jest tam gdzie grozi śmierć zawsze słuszniejsze niż nieuczynienie niczego. Osąd wydający się przedtem słuszny pozostaje niepodważalny nawet, jeśli okaże się potem, że wybór środka przyniósł w efekcie zamiast zażegnania - przyspieszenie zgonu. Prawo nie wymaga, aby rezygnować z ostatniej szansy nawet wówczas, gdy zamierzona czynność może zawieść. Przeciwnie, oczekuje, że zostanie ona wykonana."

Rzeczywistość nie jest czarno-biała jak niektórzy ją widzą.
Analogiczne, podpierając się lekturą postów, można podzielić autorów na:

1. asekurantów będących potencjalnym zagrożeniem dla poszkodowanych,
2. wszechwiedzących nonkonformistów, którzy mogą wszystko, z odbarczeniem krwiaka śródczaszkowego włącznie,
3. rozsądnie myślących, będących w opozycji do lansowanych przesądów paraprokuratorskich. Na przekór malkontentom, gotowych działać dla dobra poszkodowanego, zgodnie z całą posiadaną wiedzą.

Osobiście nigdy nie chciałbym trafić jedynie na tych pierwszych :shock: :twisted: :twisted:

Nie można zastąpić mózgu paragrafami!
Spekulacje na temat "szalonych ratowników" z strzykawkami, laryngoskopami, płynami infuzyjnymi, ówdzie z innymi akcesoriami dla otoczenia z goła "niebezpiecznymi", są formą histerii. Nie podlegający żadnym zasadom instynkt samozachowawczy, skutecznie hamuje zakusy bycia Bogiem. Im mniejszy bagaż wiedzy, tym siła hamowania większa. Manifestowane obawy są skrajnie przesadzone.


An-J napisał(a):
Więc pojawia się jeszcze kwestia późniejszego udowodnienie że wykonane przez ciebie zabiegi były niezbędne


W obowiązującym ustroju prawnym, istnieje zasada domniemania niewinności i braku złych intencji. To oskarżyciel musiałby udowodnić, bezzasadność wykonanych zabiegów, tudzież premedytację w dążeniu do skrócenia egzystencji poszkodowanego.
Pozwany ma ponadto prawo zachować milczenie :shock: :shock: :shock:

Caroline napisał(a):
...założenie venflonu... zabieg, ...;nawet bezpieczniejszy niż ... opatrywania ran...


Caroline napisał(a):
Poza tym założenie venflonu nie przyczyniłoby się w jakimkolwiek wypadku do śmierci pacjenta.


Ośmielę się polemizować z najsympatyczniejszą na świecie Carolinką :roll: :wink: . Każdy zabieg inwazyjny, kaniulację żył obwodowych włączając, przeprowadzony niezgodnie z zasadami aseptyki i antyseptyki, z pewnością może pogorszyć stan zdrowia pacjenta
W skrajnych sytuacjach wywołując nawet skutek śmiertelny - WZW typ C, AIDS, posocznica... Możliwości jest wiele, zaręczam.

kasiak36 napisał(a):
Nie macie prawa założyc poszkodowanemu niczego jeśli sobie nie życzy i podawania nawet soli!!! TO jest naruszanie praw człowieka!!


Głos osoby po traumatycznych przejściach, frustratki niezdolnej do logicznej oceny rzeczywistości.
Oby w razie NZK, wstrząsu anafilaktycznego, hypowolemicznego ..., nie trafiła na asekuranta respektującego wyimaginowane prawa człowieka. W spokoju sumienia własnego, pozwoli opuścić ten padół każdemu, z kim nie będzie w stanie nawiązać logicznego kontaktu werbalnego.
Ciekawi mnie jak "kasiak36" widzi kwestię zgody na poddanie czynnościom ratowniczym, przez osobę nieprzytomną. Telepatia? :shock: :evil:

Ucinając dywagacje sceptyków, zapytam: czy ktoś zna choć jeden przypadek wyroku skazującego, wymierzonego za udzielanie pierwszej pomocy?
Sąd sankcjonujący taki precedens, zaiste godzien byłby miana pozbawionego wyobraźni, delikatnie mówiąc.

_________________
Do błędów, nagromadzonych przez przodków, dodali to, czego nie znali ich przodkowie,
i stało się zatem, że zniknęli z powierzchni ziemi
i wielkie milczenie jest po nich.


Góra 
 Temat postu:
 Post Wysłany: 02 Wrz 2006 19:07 
Offline

Dołączenie: 14 Mar 2005 16:31
Posty: 997
W zasadzie zgadzam się z wyrażoną wyżej opinią. To co w niej, moim zdaniem, najistotniejsze, to oddzielenie pierwszej pomocy od typowych świadczeń medycznych podejmowanych przez wykwalifikowany personel.
Odbarczenie tamponady serca może przeprowadzić w nagłym wypadku, zarówno kardiochirurg, jak i harcerz po kursie pierwszej pomocy. Ważne, żeby wiedział po co to robi. Odpowiedzialność ponoszą taką samą (a w praktyce lekarz nawet większą) i jeżeli do kogoś doczepi się prokurator to nie za to, że nie jest profesjonalistą, a jedynie za to co ten ktoś zrobił. Bo oprócz dobrych chęci trzeba mieć jeszcze wiadomości i umiejętności - kiedy robić, jak robić i po co. Jeśli ktoś spełnia te wymagania może w ramach pierwszej pomocy wykonywać wszystkie niezbędne czynności (o ile są do nich wskazania życiowe).


Góra 
 Temat postu:
 Post Wysłany: 04 Wrz 2006 14:06 
Offline

Dołączenie: 31 Sie 2006 23:22
Posty: 5
Miejscowość: CM UMK, lekarski i biomed.inf.
Przepraszam, ale od kogo zarazi sie AIDS i WZW osoba poddawana zastrzykowi/ kaniulacji? nikt tu chyba nie wspominal o zaopatrywaniu ofiar wypadkow masowych jedna igla? bo przeciez.. nie od ratownika, prawda?
Co do braku dezynfekcji miejsca wklucia na miejscu wypadku i mozliwosci powstania w konsekwencji zapalenia zyly, to wystarczy potem podac antybiotyk. Zapalenie zylki zdarza sie.. od tego sie nie umiera (pozdrawiam fanow "Requiem dla snu" ;) )


Góra 
 Temat postu:
 Post Wysłany: 07 Wrz 2006 11:59 
Offline
Awatar użytkownika

Dołączenie: 07 Sty 2004 03:38
Posty: 299
Kwis napisał(a):
Przepraszam, ale od kogo zarazi sie AIDS i WZW osoba poddawana zastrzykowi/ kaniulacji? nikt tu chyba nie wspominal o zaopatrywaniu ofiar wypadkow masowych jedna igla? bo przeciez.. nie od ratownika, prawda?


W istocie, jeżeli zabiego zostanią przeprowadzone zgodnie z standardami, nic stać się nie może. :roll: :wink:

Kwis napisał(a):
Co do braku dezynfekcji miejsca wklucia na miejscu wypadku i mozliwosci powstania w konsekwencji zapalenia zyly, to wystarczy potem podac antybiotyk. Zapalenie zylki zdarza sie.. od tego sie nie umiera


Podczas wypadków i katastrof masowych, często zdarza się kontakt poszkodowanych z krwią i płynami ustrojowymi współuczestników zdarzenia. Zatem brak dezynfekcji, może wywrzeć poważniejszy efekt niźli zapalenie żyły. :shock:

pozdrawiam fana "Requiem dla snu" :wink:

_________________
Do błędów, nagromadzonych przez przodków, dodali to, czego nie znali ich przodkowie,
i stało się zatem, że zniknęli z powierzchni ziemi
i wielkie milczenie jest po nich.


Góra 
 Temat postu:
 Post Wysłany: 07 Wrz 2006 18:23 
Offline

Dołączenie: 31 Sie 2006 23:22
Posty: 5
Miejscowość: CM UMK, lekarski i biomed.inf.
dr.Agon > no masz racje przy wypadkach masowych to musi byc wielki bajzel i dezynfekcja przy jakims zanieczyszczeniu na pewno jest nieodzowna.
Aha, ale oboje dalismy sie zlapac na te klisze - "zarazic sie AIDS" -to chyba niemozliwe -mozemy sie zarazic jedynie HIV :P pozdro!


Góra 
Wyświetl posty z poprzednich:  Sortuj według  
 
Średnia ocena:  Strona 4 z 5 [ 63 posty(ów) ] Idź do strony Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5  Następna




Strona główna » ARCHIWUM forum » Specjalności » --::Medycyna ratunkowa - Lekarz::--


Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 0 gości

 
 

 
Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum
Nie możesz edytować swoich postów na tym forum
Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum
Nie możesz dodawać załączników na tym forum

Szukaj:
Skocz do:  
Załóż własne, darmowe forum dyskusyjne dzięki phpBB3
phpBB SEO