Forum    Rejestracja    Zaloguj    Szukaj    FAQ    Chat

Strona główna » ARCHIWUM forum » Specjalności » --::Ratownik medyczny::--




Średnia ocena:  Strona 7 z 8 [ 110 posty(ów) ] Idź do strony Poprzednia  1 ... 4, 5, 6, 7, 8  Następna



Autor Wiadomość
 Temat postu:
 Post Wysłany: 25 Lis 2009 18:08 
Offline

Dołączenie: 02 Lis 2009 13:59
Posty: 38
po przyjęciu na SORze pacjenta położyli go od razu na OIOK... miałem zanieść mu piżamę ale spieszyłem się to chwyciłem z szafy pierwszą lepszą. jak włożył zorientowałem się ze to damska piżama. Pacjent był chamski to nawet nie poszedłem zamienić tej pizamy. jak szedłem z nim miałem niezły ubaw. a taki kozak był...


Góra 
 Temat postu:
 Post Wysłany: 17 Gru 2009 01:03 
Offline

Dołączenie: 26 Paź 2007 23:41
Posty: 85
Miejscowość: Opole
Swego czasu na początku praktyk dostałem do ręki od pielęgniarki na SOR strzykawkę z mieszanką rozkurczowo-p/bólową i polecenie - domięśniowo. Mówią, to robię - pacjent leży, gacie opuszczone to wbijam igłę i spokojnie wciskam powoli tłok. Pacjent się coś spina, zerkam na pielęgniarkę - blada. Skończyłem podawać, pacjent przekuśtykał na salę obserwacyjną. A ja usłyszałem uwagę żebym przy zastrzykach w pośladek unikał okolic nerwu kulszowego i nie wbijał igły w środek pośladka. A na podsumowanie pielęgniarka kazała mi założyć wenflon, ale już opisywała krok po kroku czynności i pokazywała palcem co i jak. Pacjent był siny ze strachu ale słowa nie powiedział. A mógł się nie zgodzić ;) Na szczęście to już poszło bez przeszkód. I takim pielęgniarkom (i pacjentom :) ) zawdzięczam wiele swojej wiedzy praktycznej :) w szkole uczyłem się robić zastrzyki "na sucho" i tak pół z roku po praktykach, na których pod okiem kolegów-ratowników, pielęgniarek i lekarzy regularnie robiłem zastrzyki pacjentom ;)


Góra 
 Temat postu:
 Post Wysłany: 26 Gru 2009 01:54 
Offline

Dołączenie: 27 Paź 2007 13:26
Posty: 10
Ratownik w pewnym szpitalu na północy kraju, próbował założyć wkłucie w zgięciu łokciowym. Po nieudanej próbie odłożył wenflon na goły materac i zaczął oglądać inne miejsca, gdzie mógłby dziabnąć pacjentkę, po czym ten sam wenflon założył na grzbiecie dłoni.


Ostatnio edytowany przez Alena, 30 Gru 2009 01:16, edytowano w sumie 1 raz

Góra 
 Temat postu: zestaw do pobic
 Post Wysłany: 26 Gru 2009 13:45 
Offline

Dołączenie: 20 Lis 2009 09:42
Posty: 3
świeży ratownik na karetce S i wyjazd do pobicia, a koledzy z zespolu " mlody a wzioles "zestaw do pobic" a mlody NIe! i poleciual do dyspozytorni a tam wszyscy smiech i koles sie speszyl!


Góra 
 Temat postu:
 Post Wysłany: 26 Gru 2009 15:39 
Offline

Dołączenie: 29 Lip 2009 21:07
Posty: 75
Srajcie dalej we własne gniazdo takimi inteligentnymi postami, ktoś kto jedzie po ratownikach ma wode na młyn , żal.pl

_________________
lepiej byc dobrym ratownikiem niż slabym lekarzem


Góra 
 Temat postu:
 Post Wysłany: 27 Gru 2009 00:38 
Offline
Awatar użytkownika

Dołączenie: 12 Kwi 2009 17:40
Posty: 185
wyjazd do starszej kobiety

ratownik przeprowadza wywiad z starszą kobietą .Ona wymienia jakie ma dolegliwości itp itd po czym dodaje ,że ma też glikemię ,jaskrę ,nadciśnienie
na co ratownik odpowiada " no cóż na coś trzeba umrzeć w tym wieku "

:? :shock:
razi zachowanie nie których nadętych nie patrzących po wyżej czubka swojego nosa
nikomu nie zycze pracy z takimi ludźmi. mnie (spokojnej z natury) kurwica bierze jak mam z takimi pracować

_________________
W medycynie liczy się każde życie - każda najmniejsza szansa uratowania życia.

Hanna Krall.


Góra 
 Temat postu:
 Post Wysłany: 27 Gru 2009 16:28 
Offline
Awatar użytkownika

Dołączenie: 21 Wrz 2005 18:27
Posty: 40
Miejscowość: Siedlce
Brak szacunku do innych i nietakt to czeste zjawisko w codziennym zyciu.


Moja wpadka na praktykach: proba wsuniecia noszy do karetki odwrotnie niz powinny byc. Stoje i stukam zeby sie zlozyly i wsunely...dopierio po kilku minutach ratownik podszedl i powiedzial ze odwrotnie probuje wsunac...rzeczywiscie , wtopa na maksa.


Góra 
 Temat postu:
 Post Wysłany: 27 Gru 2009 16:58 
Offline
Awatar użytkownika

Dołączenie: 14 Paź 2005 16:19
Posty: 927
Miejscowość: PL
Alena napisał(a):
Ratownik w pewnym szpitalu na Kaszubach, próbował założyć wkłucie w zgięciu łokciowym. Po nieudanej próbie odłożył wenflon na goły materac i zaczął oglądać inne miejsca, gdzie mógłby dziabnąć pacjentkę, po czym ten sam wenflon założył na grzbiecie dłoni.

Pięknie ci idzie podsrywanie...

_________________
Pozdrawiam rolników-kierowców, oraz sanitariuszy piekarzy.


Góra 
 Temat postu:
 Post Wysłany: 27 Gru 2009 19:03 
Offline

Dołączenie: 27 Gru 2009 19:02
Posty: 1
Nie przesadzajcie, w każdym zawodzie zdarzają się jakieś wpadki. Dobrze, że nikomu nic się nie stało


Góra 
 Temat postu:
 Post Wysłany: 27 Gru 2009 19:44 
Offline
Awatar użytkownika

Dołączenie: 05 Lut 2006 16:15
Posty: 516
Miejscowość: lubelskie
Rozumiem wpadka typu nosze odwrotnie do karetki...rozumiem żart starszych kolegów na młodym... ale... większość z tych opisywanych "GAF" - to brak podstawowej,elementarnej wiedzy - jestem w szoku :shock:


Góra 
 Temat postu:
 Post Wysłany: 28 Gru 2009 12:07 
Offline

Dołączenie: 21 Cze 2009 13:14
Posty: 25
Miejscowość: Ełk
wolfik napisał(a):
Swego czasu na początku praktyk dostałem do ręki od pielęgniarki na SOR strzykawkę z mieszanką rozkurczowo-p/bólową i polecenie - domięśniowo. Mówią, to robię - pacjent leży, gacie opuszczone to wbijam igłę i spokojnie wciskam powoli tłok. Pacjent się coś spina, zerkam na pielęgniarkę - blada. Skończyłem podawać, pacjent przekuśtykał na salę obserwacyjną. A ja usłyszałem uwagę żebym przy zastrzykach w pośladek unikał okolic nerwu kulszowego i nie wbijał igły w środek pośladka. A na podsumowanie pielęgniarka kazała mi założyć wenflon, ale już opisywała krok po kroku czynności i pokazywała palcem co i jak. Pacjent był siny ze strachu ale słowa nie powiedział. A mógł się nie zgodzić ;) Na szczęście to już poszło bez przeszkód. I takim pielęgniarkom (i pacjentom :) ) zawdzięczam wiele swojej wiedzy praktycznej :) w szkole uczyłem się robić zastrzyki "na sucho" i tak pół z roku po praktykach, na których pod okiem kolegów-ratowników, pielęgniarek i lekarzy regularnie robiłem zastrzyki pacjentom ;)

no to tutaj to wogole pojechales. To po jakiej ty szkole jestes ze nawet was nie nauczyli domiesniowe robic


Góra 
 Temat postu:
 Post Wysłany: 30 Gru 2009 01:13 
Offline

Dołączenie: 27 Paź 2007 13:26
Posty: 10
zenec napisał(a):
Alena napisał(a):
Ratownik w pewnym szpitalu na Kaszubach, próbował założyć wkłucie w zgięciu łokciowym. Po nieudanej próbie odłożył wenflon na goły materac i zaczął oglądać inne miejsca, gdzie mógłby dziabnąć pacjentkę, po czym ten sam wenflon założył na grzbiecie dłoni.

Pięknie ci idzie podsrywanie...


Podsrywanie to zrobiła moja koleżanka, jak doniosła o tym pielęgniarce oddziałowej. Chłopak miał rozmowę, ale mojej "inteligentnej" koleżance było jej jeszcze mało, więc powiedziała też o tym dyrektorowi placówki i piel. naczelnej. W ogóle wstydu nam narobiła.


Góra 
 Temat postu:
 Post Wysłany: 30 Gru 2009 01:52 
Offline

Dołączenie: 22 Maj 2008 14:13
Posty: 12
Miejscowość: BB
W jednej podgórskiej miejscowości, Zespół "S" pojechał do nieprzytomnego mężczyzny. Lekarka - góralka podniosła powieki leżącego na przystanku mężczyzny popatrzyła mu głęboko w oczy,po czym sprawdziła tętno i powiedziała do Ratownika Medycznego (ubranego w czarne spodnie zaprasowane w kantkę) - Te... łon chyba nie zyje! Scel ze go tsy razy! Ratownik nie zastanawiając się podszedł do mężczyzny i wypłacil mu trzy liście w twarz:)


Góra 
 Temat postu:
 Post Wysłany: 30 Gru 2009 10:22 
Offline

Dołączenie: 13 Maj 2008 23:10
Posty: 62
--------------------------------------------------------------------------------

zenec napisał/a:
Alena napisał/a:
Ratownik w pewnym szpitalu na Kaszubach, próbował założyć wkłucie w zgięciu łokciowym. Po nieudanej próbie odłożył wenflon na goły materac i zaczął oglądać inne miejsca, gdzie mógłby dziabnąć pacjentkę, po czym ten sam wenflon założył na grzbiecie dłoni.

Pięknie ci idzie podsrywanie...


Podsrywanie to zrobiła moja koleżanka, jak doniosła o tym pielęgniarce oddziałowej. Chłopak miał rozmowę, ale mojej "inteligentnej" koleżance było jej jeszcze mało, więc powiedziała też o tym dyrektorowi placówki i piel. naczelnej. W ogóle wstydu nam narobiła.
Koleżanka ratowniczka??


Góra 
 Temat postu:
 Post Wysłany: 30 Gru 2009 14:43 
Offline
Moderator
Moderator
Awatar użytkownika

Dołączenie: 06 Maj 2005 22:09
Posty: 670
zenec vs Alena :
Cytuj:
Ratownik w pewnym szpitalu na Kaszubach, próbował założyć wkłucie w zgięciu łokciowym. Po nieudanej próbie odłożył wenflon na goły materac i zaczął oglądać inne miejsca, gdzie mógłby dziabnąć pacjentkę, po czym ten sam wenflon założył na grzbiecie dłoni.

Pięknie ci idzie podsrywanie...

To nie jest podsrywanie ... ratownik popełnił karygodny błąd i to jest bezdyskusyjne. Czy warto pisać o tym publicznie, to jest sprawa dyskusyjna. Ja uważam, że w sytuacji kiedy nie zostałały podane żadne dane personalne tego "ratownika" sytuację opisać jako anty - przykład.

Analogicznie do tej sytuacji ratownicy uwielbiają punktować błędy lekarzy, pielęgniarek ale swoich nie chcą dostrzec ... raczej ich nie brakuje.

_________________
Zły moderator


Góra 
Wyświetl posty z poprzednich:  Sortuj według  
 
Średnia ocena:  Strona 7 z 8 [ 110 posty(ów) ] Idź do strony Poprzednia  1 ... 4, 5, 6, 7, 8  Następna




Strona główna » ARCHIWUM forum » Specjalności » --::Ratownik medyczny::--


Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 0 gości

 
 

 
Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum
Nie możesz edytować swoich postów na tym forum
Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum
Nie możesz dodawać załączników na tym forum

Szukaj:
Skocz do:  
cron
Załóż własne, darmowe forum dyskusyjne dzięki phpBB3
phpBB SEO