Forum    Rejestracja    Zaloguj    Szukaj    FAQ    Chat

Strona główna » ARCHIWUM forum » Specjalności » --::Pielęgniarka Ratunkowa (R) (OIOM) (SOR)::--




Średnia ocena:  Strona 6 z 9 [ 133 posty(ów) ] Idź do strony Poprzednia  1 ... 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9  Następna



Autor Wiadomość
 Temat postu:
 Post Wysłany: 07 Lis 2008 01:06 
Offline
Awatar użytkownika

Dołączenie: 27 Lut 2007 22:48
Posty: 433
Miejscowość: Szpital dla psychicznie chorych - oddział zamknięty.
A ja w geście protestu namówię pielęgniarzy, z którymi pracuję, do zebrania się w karetce typu R(vel S) i wysadzę się w powietrze stosując mieszankę fasolowo-grochową!
Wszystko dla Was, dla BRM!
Nie będzie pielęgniarz mlaskał przy śniadaniu!
Pozdrawiam serdecznie.

Legenda:
BRM - Brać Ratowników Medycznych


Góra 
 Temat postu:
 Post Wysłany: 07 Lis 2008 08:36 
Offline
Awatar użytkownika

Dołączenie: 28 Sty 2006 15:01
Posty: 1712
Miejscowość: Szamotuły
Fireman napisał(a):
JA TAM NIE WIEM O CO WAM CHODZI JEZDZE NA R-CE RAZEM Z PIELEGNIARKA I Z KAZDA DOGADUJE SIE SWIETNIE JEST PODZIAL OBOWIAZKOW I WCALE NIE JEST TAK ZE ONE ROBIA WSZYSTKO WKLUCIA LEKI ITP JEDNO I DRUGIE ROBI MOZE POPROSTU U MNIE JEST DOBRA ATMOSFERA


1. Test na prawdomówność:

- czy twoje koleżanki, znoszą na noszach ("kardiologu") z 4 piętra, pacjenta o wadze 120 kg?
- jw, ale z 10 pietra, bo winda zepsuta?

Jeśli i w jednym, i w drugim przypadku, twoja odpowiedź jest twierdząca, to naprawdę u Ciebie jest "DOBRA ATMOSFERA".

2. Nie krzycz na forum - odsyłam do regulaminu forum.
3. Nie wygłaszaj monologów, i zwracaj uwagę na zasady pisowni!

_________________
Otarcie się o śmierć, nic nie zmienia. Śmierć wszystko zmienia. Dr House

http://www.kzzprm.pl
http://www.prrm.pl

Image


Góra 
 Temat postu:
 Post Wysłany: 09 Lis 2008 00:06 
Offline

Dołączenie: 30 Lis 2007 20:48
Posty: 6
Miejscowość: śląsk
następna sprawa to zawarte w ustawie procedury medyczne i leki dotyczace ratownika medycznego. Po opublikowaniu projektu(załacznika) który pierwotnie był troche bardziej rozbudowany od obecnego pojawił się ogromny raban w świecie PIP. Myślę że temat jeszcze do wglądu w archiwach portalu pielęgniarskiego. I co się dalej stało - liczbę leków i procedur medycznych okrojono, a pielęgniarkom rozszerzono. Pytam zatem gdzie tu sens i logika - i sam sobie odpowiem że sens i logika nie ma tutaj nic do rzeczy, liczy się jak ktos to zaznaczył powyżej" kupa".....śmierdzaca wielka kupa którą każdy omija z daleka i nikt nie chce mieć z nia nic wspólnego. :D :D :D :D

pielęgniarki na specjalizacji lub po może mają te marne 3 leki więcej od ratowników ale za to maja zaostrzenie w innych punktach m.in dostęp doszpikowy, nakłucie jamy opłucnej - mogą wykonywać po szkoleniu specjalistycznym a nie tak jak RM po skończeniu szkoły.Problem w tym że takowych szkoleń nie ma (jak na razie albo gdzieś je przeoczyłam).Nie toczę wojny z moimi kolegami i koleżankami po fachu ,bo nie mam powodów staramy się pracować jako zespół a nie wytykać sobie błędy bo po obu stronach ich nie brakuje.I jakoś nie znoszę tego ulubionego tu stwierdzenia że PIELĘGNIARKI SĄ OD PIELĘGNOWANIA bo co rozumiecie przez pielęgnację?zmianę pampersów i toaletę jamy ustnej???Do tego by wystarczyłby asystentki pielęgniarskie(tak jest m.in w Angli). Tak się składa że jetem po 5 letnim LM , po licencjacie, i w trakcie specjalizacji z ratownictwa i nie czuję się ani słabsza ani gorsza od ratowników medycznych,a moje wszystkie praktyki muszę odrabiać.


Góra 
 Temat postu:
 Post Wysłany: 09 Lis 2008 01:54 
Offline
Awatar użytkownika

Dołączenie: 28 Sty 2006 15:01
Posty: 1712
Miejscowość: Szamotuły
gusia12 napisał(a):
następna sprawa to zawarte w ustawie procedury medyczne i leki dotyczace ratownika medycznego. Po opublikowaniu projektu(załacznika) który pierwotnie był troche bardziej rozbudowany od obecnego pojawił się ogromny raban w świecie PIP. Myślę że temat jeszcze do wglądu w archiwach portalu pielęgniarskiego.


Nie wiem jaka dyskusja toczyła się na portalach pielęgniarskich (wszystkich nie czytam), ale wystarczy spojrzeć na uwagi, które zostały zgłoszone ,przez:

1. Ogólnopolski Związek Zawodowy Pielęgniarek i Położnych
2. Naczelna Izba Pielęgniarek i Położnych
3. Zespół Pielęgniarek Ratunkowych przy Okręgowej Izbie Pielęgniarek i Położnych w Radomiu

do projektu rozporządzenia Ministra Zdrowia (z dn. 7.11.2006 r.) w sprawie szczegółowego zakresu medycznych czynności ratunkowych, które mogą być podejmowane przez ratownika medycznego.



gusia12 napisał(a):
I co się dalej stało - liczbę leków i procedur medycznych okrojono, a pielęgniarkom rozszerzono. Pytam zatem gdzie tu sens i logika - i sam sobie odpowiem że sens i logika nie ma tutaj nic do rzeczy, liczy się jak ktos to zaznaczył powyżej" kupa".....śmierdzaca wielka kupa którą każdy omija z daleka i nikt nie chce mieć z nia nic wspólnego. :D :D :D :D



Dokładnie. Kiedy nadszedł czas, na projekt rozporządzenia, w sprawie projektu rozporządzenia Ministra Zdrowia (z dn. 13 lipca 2007r.) zmieniające rozporządzenie w sprawie zakresu i rodzaju świadczeń zapobiegawczych, diagnostycznych, leczniczych i rehabilitacyjnych, wykonywanych przez pielęgniarkę samodzielnie, bez zlecenia lekarskiego, oraz zakresu i rodzaju takich świadczeń wykonywanych przez położną samodzielnie, środowisko PIP nie protestowało, a wręcz chciało dla siebie, jeszcze większych uprawnień!
Oto jak wyglądały wtedy uwagi, zgłoszone do projektu, przez w/w podmioty:

1. Ogólnopolski Związek Zawodowy Pielęgniarek i Położnych, głosu w przedmiotowej sprawie nie zabrał!
2. Naczelna Izba Pielęgniarek i Położnych
3. Zespół Pielęgniarek Ratunkowych przy Okręgowej Izbie Pielęgniarek i Położnych w Radomiu

_________________
Otarcie się o śmierć, nic nie zmienia. Śmierć wszystko zmienia. Dr House

http://www.kzzprm.pl
http://www.prrm.pl

Image


Góra 
 Temat postu:
 Post Wysłany: 09 Lis 2008 10:41 
Offline
Awatar użytkownika

Dołączenie: 05 Lut 2006 16:15
Posty: 516
Miejscowość: lubelskie
8) jak mawia przysłowie... tonący brzytwy się chwyta!


Góra 
 Temat postu:
 Post Wysłany: 09 Lis 2008 13:41 
Offline
Awatar użytkownika

Dołączenie: 01 Kwi 2004 17:52
Posty: 654
Miejscowość: Kraków
No tak wszyscy próbują udowodnić wyższość RM na piel.Oto moje skrócone CV:kończąc szkołę podstawową wiedziałem że chcę związać się z RM.W 1992 r. po 5 latach nauki ukończyłem szkołę piel., i zatrudniłem się do pracy na pogotowiu.Pierwsza szkoła RM powstała w 1994r., pierwsi RM ukończyli ją w 1996r.Pytam czyja to wina że nie mogłem ukończyć szkoły RM,bo ich faktycznie nie było?Chyba lepiej było zostać sanitariuszem (choć pracowałem na tym stanowisku jako druga umowa ;)),potem zrobić wieczorowo szlify RM, wtedy bym miał szacunek od użytkowników tego portalu,przecież byłbym tak jak Oni RM.Ale wiecie co-mam to gdzieś,nie moja wina że urodziłem się troczę wcześniej niż większość z Was, nie moja wina że chciałem zostać kwalifikowanym pracownikiem pogotowia, przed tym jak powstały szkoły RM.Opluwajmy się dalej zapominając o tym, że jeździmy na tym samym wózku,część z Was niech w ten sposób leczy się z jakiś kompleksów,na zdrowie.Pozdrawiam.

_________________
"Trzeba się uczyć przez wykonywanie:Choć możesz myśleć, że wiesz, to nie uzyskasz pewności, dopóki nie spróbujesz" Sofokles


Góra 
 Temat postu:
 Post Wysłany: 09 Lis 2008 14:25 
Offline

Dołączenie: 30 Sty 2006 21:19
Posty: 309
gusia12 napisał(a):
następna sprawa to zawarte w ustawie procedury medyczne i leki dotyczace ratownika medycznego. Po opublikowaniu projektu(załacznika) który pierwotnie był troche bardziej rozbudowany od obecnego pojawił się ogromny raban w świecie PIP. Myślę że temat jeszcze do wglądu w archiwach portalu pielęgniarskiego. I co się dalej stało - liczbę leków i procedur medycznych okrojono, a pielęgniarkom rozszerzono. Pytam zatem gdzie tu sens i logika - i sam sobie odpowiem że sens i logika nie ma tutaj nic do rzeczy, liczy się jak ktos to zaznaczył powyżej" kupa".....śmierdzaca wielka kupa którą każdy omija z daleka i nikt nie chce mieć z nia nic wspólnego. :D :D :D :D

pielęgniarki na specjalizacji lub po może mają te marne 3 leki więcej od ratowników ale za to maja zaostrzenie w innych punktach m.in dostęp doszpikowy, nakłucie jamy opłucnej - mogą wykonywać po szkoleniu specjalistycznym a nie tak jak RM po skończeniu szkoły.Problem w tym że takowych szkoleń nie ma (jak na razie albo gdzieś je przeoczyłam).Nie toczę wojny z moimi kolegami i koleżankami po fachu ,bo nie mam powodów staramy się pracować jako zespół a nie wytykać sobie błędy bo po obu stronach ich nie brakuje.I jakoś nie znoszę tego ulubionego tu stwierdzenia że PIELĘGNIARKI SĄ OD PIELĘGNOWANIA bo co rozumiecie przez pielęgnację?zmianę pampersów i toaletę jamy ustnej???Do tego by wystarczyłby asystentki pielęgniarskie(tak jest m.in w Angli). Tak się składa że jetem po 5 letnim LM , po licencjacie, i w trakcie specjalizacji z ratownictwa i nie czuję się ani słabsza ani gorsza od ratowników medycznych,a moje wszystkie praktyki muszę odrabiać.


Koleżanko o czym ty w ogóle piszesz, nakłucie jamy opłucnowej, dojście doszpikowe TO JEST JAKIŚ KOSMOS coś z pogranicza fantastykii i kosmologii. Koleżanki pielęgniarki po fachu nie biorą się nawet za defibrylację!!!Bo one w tej technice nie za bardzo.

Qsza kawał dobrej roboty
Niech żadna pięlegniarka i żaden pielęgniarz nie pisze o przyjaźni i miłości pomiędzy tymi grupami zawodowymi. Albo nie pyta skąd te animozje

gusia napisał:
Cytuj:
Tak się składa że jetem po 5 letnim LM , po licencjacie, i w trakcie specjalizacji z ratownictwa i nie czuję się ani słabsza ani gorsza od ratowników medycznych,a moje wszystkie praktyki muszę odrabiać.
Brzmi spektakularnie, wręcz powala ale prześledźmy ten tok nauczania:
Lieceum Medyczne - przedmioty medyczne wplecione z zagadnienia fraszek Kochanowskiego, no nawet może i ciekawe "szlachetne zdrowie nikt sie nie dowie"
Licencjat pięlęgniarstwa - zapewne w 99% pomostowy kilkanaście mce i już !!!
Specjalizacja z ratownictwa - czym jest naprawdę - kto kończył ten wie wystarczy dodać że w małoposce wycofano sie z tego guwna. Wycofali się wykładowcy którzy bali się konsekwencji prawnych. Dlaczego - bo nic nie trzymało sie kupy "sztuka dla sztuki by utrzymać stołki pięlęgniarskie i zarobić dobrą kase(wystarczy sobie wyobrazić przeszkolić tysiące pielęgniarek potężne pieniądze, biznes dla ośrodków szkolenia)"Czy ktoś oblał jaki był poziom nauczania, frekwencja????? :D :D oczywiście wszystko to wiem dlatego od razu pojawia się usmiech na tywarzy. Ale po KURSIE specjalizującym wszystkie jak jedna posługują sie tytułem specjalisty zarezerwowanym wyłacznie dla absolwentów uczelni wyższych :D :D bo jeżeli już to pielęgniarka specjalizująca się, lub pilęgniarka specjalistka..... PIELĘGNIARKA!! :D :D

Ja osobiście odmawiam dyżurowania w zespole dwu osobowym z panią Specjalistką przez duże S(były takie przypadki) biorę urlop albo mówie kierownictwu że takie zespoły nie maja najmniejszego sensu. Ja nie bede sie podkładał i narażał . Albo najlepiej niech dyżurują sobie same we dwie - a to ciekawe dlaczego kierownictwo nie rozpisuje zespołów w skałdzie których są dwie pielęgniarki specjalistki w tym jedna jest kierowca. Inny zupełnie watek to czy koleżanki paja prawo do posługiwania się kodami ICD ale to już inn historia..

vidi napisał:
Opluwajmy się dalej zapominając o tym, że jeździmy na tym samym wózku,część z Was niech w ten sposób leczy się z jakiś kompleksów,na zdrowie.Pozdrawiam.
http://www.mz.gov.pl/wwwfiles/ma_strukt ... 2050_4.pdf

http://www.mz.gov.pl/wwwfiles/ma_strukt ... 2050_4.pdf

http://www.mz.gov.pl/wwwfiles/ma_strukt ... 122006.pdf

http://www.mz.gov.pl/wwwfiles/ma_strukt ... 122006.pdf

Ktoś wspominał coś o opluwaniu :D :D :D :D


Góra 
 Temat postu:
 Post Wysłany: 09 Lis 2008 15:36 
Offline
Awatar użytkownika

Dołączenie: 01 Kwi 2004 17:52
Posty: 654
Miejscowość: Kraków
A czy ja mogę brać odpowiedzialność za to piszą jakieś stare prukwy, które nie mają pojęcia o RM.Jeżeli znam choć jednego głupiego i zadufanego w sobie RM, to czy wszyscy tacy są?Mam rozumieć że wyrównujemy ogół do jednostki?rescuer30 no wojak z Ciebie, z tym odmawianiem dyżurowania,albo jesteś naprawdę the best,albo zajebistym lizydupem bo na miejscu pracodawcy dawno bym się z Tobą pożegnał.Sytuacje które opisujesz to nic innego jak łamanie KP.Ciekawi mnie dlaczego nie chcesz jeździć z piel?Jakiś mały kompleksik?Co do ICD poczytaj dobrze rozporządzenia do Ustawy,a tak poza tym po co Ci ICD?Czy RM,piel. może wypisywać skierowania do szpitala?Ciekaw jestem ile razy nakłuwałeś opłucną lub robiłeś doszpikówkę(nie mówię o zawodach,kursach).Odnośnie kształcenia w Liceach i pomostówkach, przedstawiciele UE porównali ilość godzin jakie brakuje piel. z tym wykształceniem, do piel lic. w UE, jakbyś chciał merytorycznie poprzeć swą wypowiedz, to powinieneś zacząć od poszukania informacji ile godzin brakuje piel. po danej szkole.Otóż piel. po liceum najmniej.Jak dla mnie temat się kończy ponieważ jak widzę zaczyna się obrzucanie gufnem,a skończyła się merytoryczna dyskusja.Popiera Panów RM jesteście zajefajni,piel. są od pielęgnowania a szewcy od szewowania.Pozdrawiam.

_________________
"Trzeba się uczyć przez wykonywanie:Choć możesz myśleć, że wiesz, to nie uzyskasz pewności, dopóki nie spróbujesz" Sofokles


Góra 
 Temat postu:
 Post Wysłany: 09 Lis 2008 16:45 
Offline

Dołączenie: 06 Gru 2005 12:52
Posty: 122
Miejscowość: Poznań
Teraz ja wrzucę swoje trzy grosze (a może kij w mrowisko...).
Od kilku lat współpracuję z pielęgniarkami. Są obecne każdego dnia, na każdym dyżurze. Moim szefem jest Oddziałowa - pielęgniarka. Do pracy przyjęła mnie Naczelna - pielęgniarka.
Jeszcze pamiętam ze szkoły - Dyrektorem była pielęgniarka; anatomię, patofizjologię i pediatrię - wykładały pielęgniarki. Zabiegi - pielęgniarka.
Później do nauczania zabiegów ratunkowych zatrudniono ratownika medycznego - młodzi nie potrafili wkłuwać, pobierać krwi, ale za to doskonale radzili sobie z wzywaniem LPR. Tyle ratownik nauczył młodzież.
Następnie ktoś wpadł na pomysł, żeby anestezjologii też uczył ratownik - mgr. (kosmos sam w sobie). Nie było anestezjologii, było ciągłe przekonywanie, że ten, który w prawicy swej dzierży dziennik jest bogiem :D.
Najzabawniej jest kiedy wracam do domu - tam też pielęgniarki - dwie, a obie emerytowane i do tego każda innej płci :D. Gdzie się nie odwrócisz tam pielęgniarki....
Jestem ratownikiem medycznym uczonym przez pielęgniarki od pierwszego dnia mojego życia (a nawet wcześniej).
To kim jestem i jaka jestem - zasługą jest pielęgniarek.

Co do uprawnień, czynności medycznych wykonywanych przez ratownika medycznego samodzielnie - jeszcze się nie zdarzyło, by którakolwiek z pań i panów pielęgniarzy nie zapytał mnie, na jakiej podstawie robię to, czy tamto, ale dotyczy to ludzi z tzw. poprzedniej epoki. Naczelna z uporem maniaka nawet nie proponuje, nie zachęca do odbywania szkoleń, do podwyższania swych umiejętności - pewnie ze strachu, że "ci ratownicy znów coś będą mogli więcej"

Na wszystko przyjdzie czas, mam nadzieję.

_________________
pozdrawiam
karpin


Góra 
 Temat postu:
 Post Wysłany: 09 Lis 2008 19:24 
Offline
Awatar użytkownika

Dołączenie: 27 Lut 2007 22:48
Posty: 433
Miejscowość: Szpital dla psychicznie chorych - oddział zamknięty.
Osz kurde forum przekształciło się w "pierd... o dup.. Maryni".
Żale, żale i tylko żale wylewają "ratowniczki", temat powoduje torsje.
To ciągłe narzekanie: pielęgniarki takie, pielęgniarze tacy...
"Szanowni" Ratownicy Medyczni więcej godności, nie płaczcie nad niedolą ratowników, napiszcie do "Przyjaciółki", "Bravo Girl"z prośbą o pomoc.

A ja wam radzę wypijajcie gorące kakao przed snem, a ono rozjaśni Wam umysł i poszerzy horyzonty.

Pozdrawiam serdecznie


Góra 
 Temat postu:
 Post Wysłany: 09 Lis 2008 21:12 
Offline

Dołączenie: 30 Lis 2007 20:48
Posty: 6
Miejscowość: śląsk
bogi napisał:
CYTAT;
- następna sprawa to zawarte w ustawie procedury medyczne i leki dotyczace ratownika medycznego. Po opublikowaniu projektu(załacznika) który pierwotnie był troche bardziej rozbudowany od obecnego pojawił się ogromny raban w świecie PIP. Myślę że temat jeszcze do wglądu w archiwach portalu pielęgniarskiego. I co się dalej stało - liczbę leków i procedur medycznych okrojono, a pielęgniarkom rozszerzono. Pytam zatem gdzie tu sens i logika - i sam sobie odpowiem że sens i logika nie ma tutaj nic do rzeczy, liczy się jak ktos to zaznaczył powyżej"
przepraszam że nie dałam słowa CYTUJĘ!!!!


Rescuer30 napisał;
cytuję;Koleżanko o czym ty w ogóle piszesz, nakłucie jamy opłucnowej, dojście doszpikowe TO JEST JAKIŚ KOSMOS coś z pogranicza fantastykii i kosmologii. Koleżanki pielęgniarki po fachu nie biorą się nawet za defibrylację!!!Bo one w tej technice nie za bardzo.

Nie sądzę że to chodzi o technikę tylko o to, że jak nam tu wszyscy wypominają jesteśmy kobietami a defibrylację mają wykonywać najsilniejsi członkowie zespołu

Rescuer30 napisał cytuję:
Brzmi spektakularnie, wręcz powala ale prześledźmy ten tok nauczania:
Lieceum Medyczne - przedmioty medyczne wplecione z zagadnienia fraszek Kochanowskiego, no nawet może i ciekawe "szlachetne zdrowie nikt sie nie dowie"
Licencjat pięlęgniarstwa - zapewne w 99% pomostowy kilkanaście mce i już !!!
Specjalizacja z ratownictwa - czym jest naprawdę - kto kończył ten wie wystarczy dodać że w małoposce wycofano sie z tego guwna. Wycofali się wykładowcy którzy bali się konsekwencji prawnych. Dlaczego - bo nic nie trzymało sie kupy "sztuka dla sztuki by utrzymać stołki pięlęgniarskie i zarobić dobrą kase(wystarczy sobie wyobrazić przeszkolić tysiące pielęgniarek potężne pieniądze, biznes dla ośrodków szkolenia)"Czy ktoś oblał jaki był poziom nauczania, frekwencja????? Very Happy Very Happy



nie wiem czy więcej mogłabym się nauczyć na licencjacie z ratownictwa-być może bardzo dużo ale poza tym że zaoszczędziłabym sobie rok nauki i wydawania pieniędzy to większość praktyk miałabym zaliczonych.Licencjat owszem miałam 2 letni ale co tam to dla was znaczy-w dwa lata mogłabym przecież skończyć studium ratownictwa medycznego i byłabym dumnym jak paw ratmedem. A co do szkoleń jakie wy RM musicie przejść to nie ja wymyśliłam takie czy inne przepisy,szkolenia to nie wszystko-dla mnie najważniejsza jest praktyka i umiejętności od których zależy czy pacjent przeżyje czy też nie.Rescuer30 skąd ty masz tyle jadu dla pielęgniarek?


Góra 
 Temat postu:
 Post Wysłany: 09 Lis 2008 21:16 
Offline

Dołączenie: 30 Sty 2006 21:19
Posty: 309
Vidi ja do ciebie nic nie mam naprawdę wyluzuj ale jako pielęgniarz stanowisz część wielkiej korporacji nam ratownikom medycznym życzliwej inaczej.
Cytuj:
[quote="vidi"rescuer30 no wojak z Ciebie, z tym odmawianiem dyżurowania,albo jesteś naprawdę the best,albo zajebistym lizydupem bo na miejscu pracodawcy dawno bym się z Tobą pożegnał.Sytuacje które opisujesz to nic innego jak łamanie KP.Ciekawi mnie dlaczego nie chcesz jeździć z piel?Jakiś mały kompleksik

A kto chce?po pierwsze po drugie nie mam kompleksów a już na pewno w temacie pielęgniarki, po trzecie nie jestem lizydupem natomiast twardo stompam po ziemi i pielęgniarka w dwu osobowej P to nic innego jak zbedny balast. Wiem przerabiałem wiec nie musisz się silić na słowa.

vidi napisał:
Cytuj:
Co do ICD poczytaj dobrze rozporządzenia do Ustawy,a tak poza tym po co Ci ICD?
Image

vidi napisał:
Cytuj:
Czy RM,piel. może wypisywać skierowania do szpitala
?
Tam gdzie pracuje musi....i co zrobisz????

Cytuj:
Ciekaw jestem ile razy nakłuwałeś opłucną lub robiłeś doszpikówkę(nie mówię o zawodach,kursach).Odnośnie kształcenia w Liceach i pomostówkach, przedstawiciele UE porównali ilość godzin jakie brakuje piel. z tym wykształceniem, do piel lic. w UE, jakbyś chciał merytorycznie poprzeć swą wypowiedz, to powinieneś zacząć od poszukania informacji ile godzin brakuje piel. po danej szkole.Otóż piel. po liceum najmniej.Jak dla mnie temat się kończy ponieważ jak widzę zaczyna się obrzucanie gufnem,a skończyła się merytoryczna dyskusja.Popiera Panów RM jesteście zajefajni,piel. są od pielęgnowania a szewcy od szewowania.Pozdrawiam.
[/quote]Tak porównywałem liczbę godzin - ale jesteśmy w UE a tam po liceum medycznym możesz co najwyżej pampersy pozmieniać ponieważ z tym papierem stajesz sie pomoca pielęgniarską.
sory za jakośc ale piszę z palmphona..


Góra 
 Temat postu:
 Post Wysłany: 09 Lis 2008 21:28 
Offline
Awatar użytkownika

Dołączenie: 01 Kwi 2004 17:52
Posty: 654
Miejscowość: Kraków
rescuer30 kolego zobacz na datę tego artykułu.Był on pisany przed wejściem rozporządzenia dot piel. systemu.Co do pracy po liceum,zgadzam się zgodnie z obowiązującymi przepisami tak jest,fakty natomiast są inne.Specjalnie zwróciłem się do 2 firm rekrutujących piel. do pracy za granicą (Belgia,Holandia), zaznaczając że jestem po liceum,nie było żadnego problemu.

_________________
"Trzeba się uczyć przez wykonywanie:Choć możesz myśleć, że wiesz, to nie uzyskasz pewności, dopóki nie spróbujesz" Sofokles


Góra 
 Temat postu:
 Post Wysłany: 09 Lis 2008 22:20 
Offline

Dołączenie: 30 Sty 2006 21:19
Posty: 309
[
Cytuj:
quote="gusia12"]bogi napisał:
CYTAT;
- następna sprawa to zawarte w ustawie procedury medyczne i leki dotyczace ratownika medycznego. Po opublikowaniu projektu(załacznika) który pierwotnie był troche bardziej rozbudowany od obecnego pojawił się ogromny raban w świecie PIP. Myślę że temat jeszcze do wglądu w archiwach portalu pielęgniarskiego. I co się dalej stało - liczbę leków i procedur medycznych okrojono, a pielęgniarkom rozszerzono. Pytam zatem gdzie tu sens i logika - i sam sobie odpowiem że sens i logika nie ma tutaj nic do rzeczy, liczy się jak ktos to zaznaczył powyżej"
przepraszam że nie dałam słowa CYTUJĘ!!!!


Rescuer30 napisał;
cytuję;Koleżanko o czym ty w ogóle piszesz, nakłucie jamy opłucnowej, dojście doszpikowe TO JEST JAKIŚ KOSMOS coś z pogranicza fantastykii i kosmologii. Koleżanki pielęgniarki po fachu nie biorą się nawet za defibrylację!!!Bo one w tej technice nie za bardzo.

Nie sądzę że to chodzi o technikę tylko o to, że jak nam tu wszyscy wypominają jesteśmy kobietami a defibrylację mają wykonywać najsilniejsi członkowie zespołu

Rescuer30 napisał cytuję:
Brzmi spektakularnie, wręcz powala ale prześledźmy ten tok nauczania:
Lieceum Medyczne - przedmioty medyczne wplecione z zagadnienia fraszek Kochanowskiego, no nawet może i ciekawe "szlachetne zdrowie nikt sie nie dowie"
Licencjat pięlęgniarstwa - zapewne w 99% pomostowy kilkanaście mce i już !!!
Specjalizacja z ratownictwa - czym jest naprawdę - kto kończył ten wie wystarczy dodać że w małoposce wycofano sie z tego guwna. Wycofali się wykładowcy którzy bali się konsekwencji prawnych. Dlaczego - bo nic nie trzymało sie kupy "sztuka dla sztuki by utrzymać stołki pięlęgniarskie i zarobić dobrą kase(wystarczy sobie wyobrazić przeszkolić tysiące pielęgniarek potężne pieniądze, biznes dla ośrodków szkolenia)"Czy ktoś oblał jaki był poziom nauczania, frekwencja????? Very Happy Very Happy



nie wiem czy więcej mogłabym się nauczyć na licencjacie z ratownictwa-być może bardzo dużo ale poza tym że zaoszczędziłabym sobie rok nauki i wydawania pieniędzy to większość praktyk miałabym zaliczonych.Licencjat owszem miałam 2 letni ale co tam to dla was znaczy-w dwa lata mogłabym przecież skończyć studium ratownictwa medycznego i byłabym dumnym jak paw ratmedem. A co do szkoleń jakie wy RM musicie przejść to nie ja wymyśliłam takie czy inne przepisy,szkolenia to nie wszystko-dla mnie najważniejsza jest praktyka i umiejętności od których zależy czy pacjent przeżyje czy też nie.Rescuer30 skąd ty masz tyle jadu dla pielęgniarek?[/quote]


Dobre pytanie , znam świat pielęgniarski od podszewki pracowałem w NIM na kilku stacjach pogotowia i kilku szpitalach i zawsze ale to zawsze były knucia, intrygi, psiapsiółki pielęgniarki, a ratownik medyczny choćby i po mgr byłby nikim i w świecie pielegniarek był nikim taki chopok niby wykwalifikowany sanitariusz. A kiedy padało choćby i jedno słowo sprzeciwu jakieś ale uruchamiane były koleżeńskie układy pielęgniarskie i zaraz reprymenda. Na początku myślałem że to tylko tak tutaj ale z czasem przekonałem się że tak było wszędzie. Wy to po prostu macie w naturze. Później w trakcie studiów "brałem udział w pracach na ustawą" - na uczelni prof. Sosada który wprowadzał swoje mysli i uwagi do ustawy poprosił nas abyśmy zgłaszali swoje spostrzeżenia a że byłem starym grupy spotykalem się z prof po zajęciach i omawialiśmy rózne za i przeciw. Obserwowałem co równolegle dzieje się na portalu pielęgniarski i jaki był efekt końcowy pism PIP. Cześciowo do wglądu w poście Qszy.Reszta raczej już wykasowana, generalnie chodzi o setki postów i wypowiedzi koleżanek pielegniarek które no ni jak nie dopuszczały w swojej skądinąd ograniczonej świadomości mysli o nowej generacji sanitariuszu ktory ma czelność próbować choćby w najmniejszym stopniu zastąpić ów doskonałość w fizycznej formie p.pielegniarkę. Prostowanie , tłumaczenie jedynie pogarszało sytuację.
Pytasz mnie skąd tyle jadu do waszej grupy zawodowej - sama sobie odpowiedz. Ogólnie rzecz ujmując to teraz mam to wszystko w dupie radzę sobie całkiem nieźle ale pielegniarkom już dziekuję, wole pracę z ratownikiem medycznym. Wiem wiem zaraz spadnie tu setka postów że nie wolno generalizować itd - wiem ale Vidi jesteś mikropromilem bo niestety zdecydowana większość jest taka jaką miałem okazje poznać ja.


Góra 
 Temat postu:
 Post Wysłany: 10 Lis 2008 01:05 
Offline
Awatar użytkownika

Dołączenie: 26 Wrz 2007 17:22
Posty: 40
Padał tutaj wielokrotnie bogato eksploatowany dla umotywowania status quo pielęgniarek w ZRM argument, że w czasach paleoratownictwa, kiedy nie istniał zawód ratownik medyczny, w karetkach jeździły wyłącznie pielęgniarki.
TAK! To koronny, z pozoru nie do obalenia przy pomocy znanych narzędzi logicznychargument!

Z pozoru!

Całkowitym, bowiem milczeniem pomijany jest zasadniczy dla tej interpretacji fakt.

Dla pełnego oglądu problemu, przeanalizujmy strukturę ówczesnych zespołów pogotowia ratunkowego (celowo nie używam terminu "ratownictwa medycznego"). Otóż, karetki jakie wówczas funkcjonowały w systemie: to karetki reanimacyjne, lekarskie, transportowe oraz neonatologiczne. Skład owych, był następujący: "R" – LEKARZ (zawsze), pielęgniarka/położna, sanitariusz/noszowy, kierowca, zespół lekarski – LEKARZ, sanitariusz/noszowy, kierowca, "N" LEKARZ (zawsze), pielęgniarka/położna, sanitariusz/noszowy, kierowca, "T" – jeżeli poród – położna/, sanitariusz/noszowy, kierowca.

O co kaman?

W zespołach, które udzielały onegdaj świadczeń medycznych, zawsze obecny był LEKARZ!!!
Pielęgniarka realizowała zadania będące lajtową formą pracy na oddziale szpitalnym. Jej rola była ograniczona do mechanicznej realizacji zleceń lekarskich, zaś przejawy aktywności zawodowej formalnie pozbawione czynnego merytorycznie udziału w procesie leczenia. Analogiczną rolę pełnili pozostali członkowie zespołu (sanitariusz/noszowy, kirowca) Całość odpowiedzialności za stan pacjenta spoczywała wyłącznie na barkach lekarza.

Ba, pielęgniarka z zawodowego punktu widzenia, ulegała w karetce uwstecznieniu. Kontakt z wyuczonym zawodem przyjął formę zjawiskowo incydentalną, spłycając się do kaniulacji, injekcji, wentylacji, przetaczania płynów, niepowikłanych cewnikowań, opatrywania urazów, wykonania wydruków EKG - na zlecenie, i najczęściej pod nadzorem lekarza.
Robota więc lekka, niestresująca, wolna od zaangażowania, wysiłku fizycznego, oraz obowiązku ewolucji intelektualnej.

Nie generalizując, trzeba przyznać, że występowały i chlubne odstępstwa od normy (patrz Vidi), mieszczące się jednak w granicach błędu statystycznego.

W karetkach jeździli drzeiwiej dermatolodzy, stomatolodzy czy felczerzy.

Czy mimo to, koś wyobraża sobie funkcjonowanie podobnych zespołów w obecnych realiach?

Twierdzenie więc, że miejsce w zespole ratunkowym gwarantuje pielęgniarce historia, jest w odniesieniu do ZRM w rozumieniu ustawy o PRM, argumentem pozbawionym podstaw logicznych.

I uczyniono DWA NOWE ZAWODY (!)

Dawno temu(!) w 1994 Ratownik Medyczny, oraz niespełna dwa lata temu w roku 2006(!), Pielęgniarka Ratunkowa (hybryda wykreowana pod presją korporacyjnych doktrynerów, w celu uniknięcia pełnego przekwalifikowania piel. do NOWEGO zawodu). To nowe profesje medyczne, które uzyskały delegację do samodzielnego (bez zlecenia lekarza), podejmowania suwerennych decyzji, działań i procedur, wra z pełną odpowiedzialnością za ich skutki i konsekwencje zdrowotne.

Pytanie do pokolenia "dzieci kwiatów, pacyfy i wszechobecnej miłości"

Kontynuując myśl, Jeżeli dla uzyskania przez pielęgniarkę NOWEGO zawodu, wystarczy ukończenie zaledwie miesięcznego kursu kwalifikacyjnego, będącego w istocie dydaktyczną fikcją, to dlaczego ratownik medyczny nie może zrobić kursu, specjalizacji, czy studiów pomostowych z pielęgniarstwa?
Dlaczego prawo stanowione poniekąd przy udziale iPiP, nie jest równie liberalne dla ratmedów?

Czyżbym wyczuwał nutkę ksenofobii korporacyjnej?

No i niech mi ktoś wyjaśni, czym różni się pielęgniarstwo ratunkowe od ratownictwa medycznego?

Pytam, bo tak szumnie zamanifestowało swe istnienie "Polskie Towarzystwo Pielęgniarstwa Ratunkowego", roztaczające świetlane wizje "ratowniczej ziemi obiecanej" z paniami pielęgniarkami w roli głównej.

I powiem szczerze, ratownikom wcale się nie dziwię!

Mam wrażenie, że po chwilowym szoku wywołanym wprowadzeniem ustawy o PRM, w szale korporacyjnej supremacji, próbuje się dokonać ponownych prób wrogiego przejęcia, zawłaszczenia ratownictwa medycznego,...

A gdzie miejsce na tą szumnie deklarowaną miłość i pracę zespołową?

_________________
Doświadczenie, to coś, co zdobywamy tuż po chwili w której było nam potrzebne ...


Góra 
Wyświetl posty z poprzednich:  Sortuj według  
 
Średnia ocena:  Strona 6 z 9 [ 133 posty(ów) ] Idź do strony Poprzednia  1 ... 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9  Następna




Strona główna » ARCHIWUM forum » Specjalności » --::Pielęgniarka Ratunkowa (R) (OIOM) (SOR)::--


Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 1 gość

 
 

 
Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum
Nie możesz edytować swoich postów na tym forum
Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum
Nie możesz dodawać załączników na tym forum

Szukaj:
Skocz do:  
Załóż własne, darmowe forum dyskusyjne dzięki phpBB3
phpBB SEO