Forum    Rejestracja    Zaloguj    Szukaj    FAQ    Chat

Strona główna » ARCHIWUM forum » Ratownictwo i pierwsza pomoc » --::Pierwsza pomoc::--




Średnia ocena:  Strona 2 z 3 [ 41 posty(ów) ] Idź do strony Poprzednia  1, 2, 3  Następna



Autor Wiadomość
 Temat postu:
 Post Wysłany: 31 Mar 2005 23:37 
Offline

Dołączenie: 30 Mar 2005 22:37
Posty: 10
Według tego co mnie kiedyś uczono czyli "wszystko co w pacjięcie należy do pacjięta" nie nazeży wuciągać tylko ustabilizowac wcześniej rane przykrywając gazą. Ostatnio miałem szkolenie gdzie kazano mi zapomnieć o tej metodzie, gdysz wg nowej metody wszystkie ciała obce wyciągamy z klatki piersiowej i zakładamy opatrunek zastawkowy ( ja go znam pod nazwa trujstrony) obie metody maja swoie zalety i wady.
1, pozostawienie w ciele noża czy innego przedmiotu moze spowodować dalsze uszkodzenia, a jeśli chodzi o krwotok to fakt iz nóż znajdujie sie w klatce piersiowej nie koniecznie zmniejsza krwawienie. pozatym jezeli zostanie przebite płuco. to nalezy założyc zastawkowy.
2. wyciągając nóz nawet najdelikatniej jak potrafimy zawsze naruszymy rane co moze zwiekszyc krwawienie.
Nasuwa mi sie taka rzecz czy trzymać sie procedury( zawsze wyjmować), czy rozróżniać czy doszło do odmy i wtedy jesli mamy z nią do czynienia zakładać zastawkowy? a jeśkli nioe to stabilizować przedmiot wcześniej opatrunek jałowy. Myśle ze wiele zależy od sytułacji wypadku, nie można za bardzo trzymać sie procedury gdysz są one pisane do pewnych typowych sytułacji(jak kos juz powyzej napisał) a takie zdażają sie rzadko.


Góra 
 Temat postu:
 Post Wysłany: 01 Kwi 2005 09:26 
Offline
TEAM Ratmed.pl
TEAM Ratmed.pl
Awatar użytkownika

Dołączenie: 08 Lut 2004 13:42
Posty: 537
Miejscowość: Wlkp.
Piotrek sq5 napisał(a):
Ostatnio miałem szkolenie gdzie kazano mi zapomnieć o tej metodzie, gdysz wg nowej metody wszystkie ciała obce wyciągamy z klatki piersiowej i zakładamy opatrunek zastawkowy


a możesz zdradzić co to było za szkolenie? przez kogo i dla kogo organizowane?
.

_________________
Kursy pierwszej pomocy


Ostatnio edytowany przez sniadanie, 07 Mar 2006 10:36, edytowano w sumie 1 raz

Góra 
 Temat postu:
 Post Wysłany: 01 Kwi 2005 13:59 
Offline

Dołączenie: 30 Mar 2005 22:37
Posty: 10
witam jest to wg, nowych wytycznych,HSR, osobiście uwazam ze udzielając pierwszej pomocy należy przedewszystkim myśleć a procedure, przstosowywać do okolicznosci. Jeśli masz zastrzeżenia sniadanie napisz mi o tym, chetnie zapoznam sie z twoją opinnią na ten temat, gdysz jestem początkującym, który dopiero wkracza w ten wielki świat, ratownictwa. Więc forum to traktujie jako źródło weryfikacji swojiej wiedzy.


Góra 
 Temat postu:
 Post Wysłany: 01 Kwi 2005 15:41 
Offline
Awatar użytkownika

Dołączenie: 28 Wrz 2004 19:52
Posty: 181
Miejscowość: Jelenia Góra
Czytając co niektóre posty odnoszę wrażenie, że brak ustawy o PRM która dawała delegację do określenia przez Ministerstwo także kwalifikacji, zakresu nauczanej wiedzy, oraz ośrodków mających uprawienia do prowadzenia certyfikowanych szkoleń w zakresie ratownictwa przedmedycznego, doprowadza do tego że na terenie kraju coraz więcej "znachorów" bierze się za nauczenia z tego (nie znanego de facto dla nich) zakresu. Jakie są skutki tego "nauczania" widać z tego co niektórzy przedstawiają na forum jako wiedzę właściwą, świętą i jedyna słuszną.
Oprzyjmy się może o jakies standardy, które sprawdziły się za granicą w systemie ratownictwa, a nie o wytyczne przygotowane za biurkiem przez osoby które w praktyce nie miały do czynia (lub miały nie wiele) z ratownictwem.
Nie wyważa się drzwi już otwartych.


Góra 
 Temat postu:
 Post Wysłany: 15 Kwi 2005 15:43 
Offline
Użytkownik

Dołączenie: 16 Sty 2004 22:22
Posty: 209
Miejscowość: Poznań
Piotrek sq5 napisał(a):
Ostatnio miałem szkolenie gdzie kazano mi zapomnieć o tej metodzie, gdysz wg nowej metody wszystkie ciała obce wyciągamy z klatki piersiowej i zakładamy opatrunek zastawkowy


Jak juz wypowiadałą sie wcześniej... procedura nie zwalnia od myślenia, a ktoś kto uczy wyciągania ciałą obcego z klatki piersiowej jest dla mnie idiotą i nie powiniem mieć wydawanych uprawnień instruktorskich.

Opatrunek zastawkowy zakłada sie przy ranach kłutych, czasami postrzałach, zawsze wtedy gdy jest rana a nie ma ciała obcego, a nie dlatego że je wyciągniemy.

Poza tym nie masz praktycznie mozliwosci wyciagniecia noża bez powodowania dodatkowych uszkodzeń, skąd wiesz pod jakim kątem jest wbity ? jak głęboko siedzi ? jaki ma kształt i czy nie ma dodatkowych ząbków ?

Osoba która Cie tego uczyła powinna ponieść konsekwencje. Przez takie rady, ktoś może stracić zycie.

_________________
Maugośka mówią mi... :)


Góra 
 Temat postu:
 Post Wysłany: 17 Kwi 2005 19:09 
Offline
Użytkownik
Awatar użytkownika

Dołączenie: 08 Gru 2004 18:42
Posty: 1969
Miejscowość: wioska kolo wolomina
maugo
to milo ze nazwales harcerska szkle ratownictwa POMIDOR a dokladnie nasza rade programowa
podpowiem ci teraz kto wchodzi w sklad rnaszej rady programowej
przewdonicza dr Elzbieta Zembrzuska -anestozjolog\

dr Ignacy Baunberg
prof Andres
Prof Gaszynski
oraz inni

rozumiem ze ciezko niektorym zrozumiec ze medycyna idzie naprzod, ze niektore rzeczy sie zmieniaja. przykladem tego jest fakt ze dopiero od 2 lat mozna zauwayc widoczne zmiany chocby w bls slynne 2:15 it..
ciekawi mnie maugo jak zareagujesz jak wg standardu ERC wskazanym bedzie wykonywac 30 uciskow na 2 wdechy..


Góra 
 Temat postu:
 Post Wysłany: 17 Kwi 2005 19:27 
Offline

Dołączenie: 30 Mar 2005 22:37
Posty: 10
dziekujie buli za poparcie.Maugo wieżed w twojie dobre intencjie, ale tak jak buli już napisał medyyna idzie do przodu. Ja bynajmniej nie jestem specjioalistą w dziedzinie ratownictwa ale koncze rózne kursy i często sie szkole. Dzięki temu poszeżam swoją wiedze i umiejięt ności, i poznajie właśńie te nowe procedury i standardy(polecam wszystkim) Przykro tylko ze dr Ignacego Baunberga nazywasz idiotą. takie procedury panują w PSP.oni też są idiotami?


Góra 
 Temat postu:
 Post Wysłany: 17 Kwi 2005 21:19 
Offline
Awatar użytkownika

Dołączenie: 25 Paź 2004 14:20
Posty: 302
Miejscowość: Stołeczne Królewskie Miasto Kraków
Ja bym osobiście noża wolał nie wyjmować...nie wiadomo dokładnie w co się wbił....pozatym zauważ, że niektóre noże oprócz ostrza mają ząbki po drugiej stronie (np. wojskowe bagnety). Wyjmując tego typu nóż jest spore prawdopodobieństwo że dodatkowo można rozharatać delikwenta od środka...co wtedy?? :wink:


Góra 
 Temat postu:
 Post Wysłany: 17 Kwi 2005 22:40 
Offline
Awatar użytkownika

Dołączenie: 03 Maj 2004 21:31
Posty: 439
Miejscowość: 50°46'28''N 17°04'57''E
Nawiązując do używania mózgu…
Nóż jak każde ciało obce w kl. piersiowej zamyka kanał, który wytworzył. Nóż może tkwić w naczyniu bądź sercu a wyjęcie go spowoduje szybkie wykrwawienie. Wyjąć nóż można jedynie, gdy trzeba wykonać zewn. masaż serca, czy innych sytuacjach mogących zwiększyć powstałe urazy, jak to przedstawił wcześniej Pan Strażak

_________________
Mądrzy ciągle się uczą, głupcy najczęściej wszystko umieją. Apolinary Despinox.


Góra 
 Temat postu:
 Post Wysłany: 18 Kwi 2005 01:03 
Offline

Dołączenie: 19 Gru 2004 13:12
Posty: 244
Miejscowość: KG PSP
Bulon trochę prowokacyjne zadał pytanie omijając kontekst odmy wentylowej. I pojawiły się ciekawe głosy. Oczywiście spekulacje na temat odmy wentylowej i tamowania krwawienia za pomocą noża biorą w łeb, jeżeli ktoś nie ma gotowości, ani uprawnień ani doświadczenia i temperamentu. Ale po to jest forum, aby sobie powymieniać poglądy. Np. 1/.nie jest oczywiste, że każde ciało obce zamyka szczelnie kanał rany - może wystąpić zasysanie powietrza w mechaniźmie zastawkowym - wtedy wypada zamknąć ranę,
2/. rzeczony nóż może uszkodzić tkankę płucną z wtworzeniem mechanizmu zastawkowego ( płuca, tak jak i tętnice, cały czas się poruszają względem otoczenia) - uszczelnienie rany przez nóż zmniejsza szanse poszkodowanego, wyciągnięcie noża otwiera odmę
(chociaż niekoniecznie)....
3/. nóż w sercu - jak szczelnie zamyka ranę i nie ma żadnego krwawienia(?) - to nie problem ( a i tak pogotowie pędzi do szpitala) ale jak jest krwawienie, a rana jest szczelna to możemy mieć tamponadę osierdzia....
4/.a jak poruszajacy się w rytm tętna nóż tkwiący w sercu skutecznie ustabilizujemy, to będzie ciął i ciął ruszające się serce, aż może przeciąć tętnicę wieńcową....
Ja nie mam pewności, co bym zrobił, ale jakby poszkodowany z nożem w kl. piersiowej prezentował objawy narastającego wstrząsu i odmy wentylowej, a nie byłoby sprzętu do jej odbarczenia, ( jak to się zdarza kierowcom na drodze) tobym rozważył usunięcie noża..
5/. Przecież nie tak dawno zalecano szczelny opatrunek na każdą ranę klatki piersiowej - tylko niekiedy drobnym drukiem dopisywano " jak chory się pogarsza, to zdejmij opatrunek" tam, gdzie nie dopisano obowiązywała "szczelność" ze wszystkimi konsekwencjami.... Nazwa "trójstronny zastawkowy" została wymyślona na potrzeby PSP, bo dotychczas nazywano go z angielska "flutter" - polska nazwa jest nieadekwatna, bo to nie jest opatrunek trójstronny, tylko folia ( papier) zaklejony z trzech stron - dla lepszego zapamiętania - ale niedługo będą fabryczne opatrunki zastawkowe....


Góra 
 Temat postu:
 Post Wysłany: 18 Kwi 2005 02:03 
Offline

Dołączenie: 14 Mar 2005 16:31
Posty: 997
Wtrące swoje trzy grosze:
Jeżeli istotnie miała by miejsce taka sytuacja, że: narasta odma prężna (wentylowa) i nie możemy jej odbarczyć przez nakłucie klatki piersiowej w innym miejscu (np. brak sprzętu) to rozważyłbym wyjęcie noża i doprowadzenie do odmy otwartej. Nie wiem jednak czy jest sens nauczać tego jako schematu postępowania z ciałem obcym w klatce piersiowej. Należy rozważyć jak często w takich przypadkach (tzn. jakiekolwiek ciało obce tkwiące w klatce piersiowej) pojawia się odma wentylowa i porównać to z ryzykiem uszkodzeń zadanych przy wyjmowaniu tego przedmiotu (niekoniecznie noża). Taki standard nie może zakładać: jeżeli jest odma, to robimy to, jeśli nie to tamto, bo musielibyśmy nauczyć wszystkich dość szczegółowej diagnostyki, oczywiście bez chociażby stetoskopu (będziemy opukiwać?). Zakładam, że jeśli ktoś umie rozpoznać odme przy pomocy stetoskopu i posiada takowy, ma też venflon i potrafi go odpowiednio wykorzystać, więc całe to wyciąganie jest już bez sensu. Co do serca, to w mojej opinii dużo łatwiej jest uszkodzić coś wyjmując ciało obce, niż pozostawiając je na miejscu (bez jakiejś stabilizacji "na siłę"). Tamponada? Tu podobnie jak przy odmie - zakładam, że jeśli umiemy ją rozpoznać, umiemy też odbarczyć worek osierdziowy przy pomocy igły. Poza tym istnieje duża szansa, że wyciągając przykładowy nóż z osierdzia wcale nie odbarczymy serca - tamponada pojawia się też np. w ranach kłutych klatki piersiowej, gdzie noż przebił osierdzie, serce i został wyciągnięty jeszcze przez napastnika.
Oczywiście nasze postępowanie możemy zmodyfikować, jeżeli wiemy jak wyglądał nóż - dużo bezpieczniej wyciągać z rany ostrze proste, zwężające się ku końcowi niż ząbkowane, z hakiem na czubku. Jednak tego także nie można umieścić w schemacie - trzeba zakładać, że ratownik nie będzie wiedział "co siedzi w środku".
Trochę przeraża mnie myśl o zastępach ratowników wyciągających wszystkie ciała obce z klatki piersiowej, "bo taki jest schemat postępowania". Moim zdaniem takie postawienie sprawy przyniesie więcej szkody niż pożytku.
Zupełnie pominąłem kwestię pośredniego masażu serca, gdzie są inne priorytety i ciało obce, które nam przeszkadza w prowadzeniu CPR niewątpliwie powinniśmy usunąć.


Góra 
 Temat postu:
 Post Wysłany: 18 Kwi 2005 03:15 
Offline
Użytkownik

Dołączenie: 16 Sty 2004 22:22
Posty: 209
Miejscowość: Poznań
bulon napisał(a):
maugo
to milo ze nazwales harcerska szkle ratownictwa POMIDOR a dokladnie nasza rade programowa


Nie odnosiłam się do rady programowej tylko do osoby która uczy że wszystkie ciała obce wyciągamy z klatki piersiowej i zakładamy opatrunek zastawkowy. Nie zgadzam się z tym do końca. Kwestia wyciągania czy nie jest sporna ale nie mozna tego generalizować do wyciągania wszytkiego ! Czytaj dokładniej.

bulon napisał(a):
rozumiem ze ciezko niektorym zrozumiec ze medycyna idzie naprzod, ze niektore rzeczy sie zmieniaja. przykladem tego jest fakt ze dopiero od 2 lat mozna zauwayc widoczne zmiany chocby w bls slynne 2:15 it..
ciekawi mnie maugo jak zareagujesz jak wg standardu ERC wskazanym bedzie wykonywac 30 uciskow na 2 wdechy..


Zanim wysuniesz jakieś argumenty poczytaj czyjeś wypowiedzi :) a standard 2:15 obowiazuje juz od prawie 3 lat :)

Tak dokłanie jeszcze nie wiadomo czy 30:1 czy 30:2
http://ratmed.pl/forum/viewtopic.php?t=603

Pozatym po pierwsze odnosiłam sie do wypowiedzi Piotrka, po drugie jest inna kwestia którą chciałabym poruszyć - fakt, czy rozważamy wyciąganie noża przez osobę po kursie pierwszej pomocy najcześciej bez doświadczenia lub z doświadczeniem bardzo malym, czy rozmawiamy o działaniach na poziomie służb medycznych, bo tak do końca nie zostało to sprecyzowane.

Lukas napisał(a):
Taki standard nie może zakładać: jeżeli jest odma, to robimy to, jeśli nie to tamto, bo musielibyśmy nauczyć wszystkich dość szczegółowej diagnostyki, oczywiście bez chociażby stetoskopu (będziemy opukiwać?).


Lukas napisał(a):
Trochę przeraża mnie myśl o zastępach ratowników wyciągających wszystkie ciała obce z klatki piersiowej, "bo taki jest schemat postępowania". Moim zdaniem takie postawienie sprawy przyniesie więcej szkody niż pożytku.


Mam podobne zdanie, i jeśli bedziemy uczyli na kursach laików wyciągania KAŻDEGO ciała obcego z klatki piersiowej, to zespół pogotowia nie bedzie miał juz dylematu -wyciągać ? czy nie ?

_________________
Maugośka mówią mi... :)


Góra 
 Temat postu:
 Post Wysłany: 18 Kwi 2005 03:57 
Offline

Dołączenie: 14 Mar 2005 16:31
Posty: 997
Maugo napisał(a):
(...)czy rozważamy wyciąganie noża przez osobę po kursie pierwszej pomocy najcześciej bez doświadczenia lub z doświadczeniem bardzo malym, czy rozmawiamy o działaniach na poziomie służb medycznych, bo tak do końca nie zostało to sprecyzowane.(...)

Ja pisałem głównie z myślą o ratownikach bez wykształcenia medycznego (tzn. wszystkich oprócz lekarzy, pielęgniarek, ratowników). Poza tym wątpię czy ktoś w karetce zdecydowałby się wyciągnąć nóż, czy inne ciało obce z prozaicznego powodu: jeżeli pacjent umrze (co jest dość prawdopodobne) z pozostawionym w klatce piersiowej ciałem obcym, to co będzie uznane za przyczynę śmierci w badaniu autopsyjnym? Obrażenia zadane przez ten przedmiot (czy dało się je leczyć przez np. drenaż ssący klatki piersiowej to już inna rzecz). A po wyjęciu tego pręta/noża/druta spomiędzy żeber co może napisać patolog? A licho wie - i dlatego (prawie) nikt nie będzie ryzykował tego, że swoim bezpośrednim działaniem doprowadzi do zgonu pacjenta. Tak mi się wydaje.


Góra 
 Temat postu:
 Post Wysłany: 18 Kwi 2005 23:16 
Offline

Dołączenie: 19 Gru 2004 13:12
Posty: 244
Miejscowość: KG PSP
Kilka uwag:
1/. Ciało obce w sercu bardzo często powoduje zgon, bez względu na to, czy nóż wyciągnięto, czy pozostał - wyciągnięcie noża tuż przed zgonem powoduje niemiłe reakcje publiczności...
2/. Odma wentylowa jest w wielu przypadkach odwracalną przyczyną zgonu, dlatego tyle się mówi o odbarczaniu i opatrunkach zastawkowych.
Jeżeli ranie ssącej spowodowanej ciałem obcym o znanym kształcie
(sławny "Nóż Bulona") towarzyszy pogłębiający się wstrząs, należy zastosować opatrunek zastawkowy i jest to priorytet ( czasami sprawca lub sam poszkodowany wyciąga nóż)...
3/. UWAGA Żadna procedura PSP nie zakłada usuwania ciał obcych z klatki piersiowej !! ( ani pzostawiania zawsze....)
4/. Temat był wywołany w celu dyskusji - co widzimy - okazuje się że wykładowca jest idiotą, a kursant nieomylny - reakcja podobna to tej powszechnej po obejrzeniu sławnego "expressu reporterów", niemile przypomina ostateczne i autorytatywne opinie na temat działań lekarzy wygłaszane przed dyplomowanych instruktorów - jeżeli w wyniku tej dyskusji ktokolwek zastanowi się przed złożeniem donosu do prokuratury z powodu wyciągnięcia noża ( "Noża Bulona") - to warto było wymienić opinie...
5/. A właściwie - czy w czasie resuscytacji osoby z raną kłutą klatki piersiowej warto założyć opatrunek zastawkowy na ranę, czy nie ???


Góra 
 Temat postu:
 Post Wysłany: 19 Kwi 2005 00:00 
Offline

Dołączenie: 14 Mar 2005 16:31
Posty: 997
ignacy b napisał(a):
(...)
5/. A właściwie - czy w czasie resuscytacji osoby z raną kłutą klatki piersiowej warto założyć opatrunek zastawkowy na ranę, czy nie ???
Moim zdaniem głównym zagrożeniem przy resuscytacji jest odma prężna, która może uniemożliwić skuteczne prowadzenie oddechu zastępczego. Natomiast odma otwarta nie stanowi przy prowadzeniu CPR utrudnienia, ponieważ wdech następuje nie fizjologicznie (poprzez wytworzenie ujemnego ciśnienia w klatce piersiowej), ale przez wytworzenie dodatniego ciśnienia w drogach oddechowych (przyrządowo lub własnym oddechem ratownika). Więc najistotniejszy jest tutaj nie opatrunek zastawkowy (na wykonanie którego trzeba poświęcić pewien czas), ale "otworzenie" odmy prężnej. Poza tym wydaje mi się, że istotny w patomechanizmie odmy wentylowej jest utrudniony powrót żylny do serca spowodowany oczywiście wysokim ciśnieniem wokół żył próżnych. Nie wiem, jaka jest skuteczność hemodynamiczna pośredniego masażu serca przy współistniejącej odmie prężnej - przypuszczam, że niska. Może ktoś ma na ten temat jakieś informacje i podzieli się nimi tutaj?


Góra 
Wyświetl posty z poprzednich:  Sortuj według  
 
Średnia ocena:  Strona 2 z 3 [ 41 posty(ów) ] Idź do strony Poprzednia  1, 2, 3  Następna




Strona główna » ARCHIWUM forum » Ratownictwo i pierwsza pomoc » --::Pierwsza pomoc::--


Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 1 gość

 
 

 
Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum
Nie możesz edytować swoich postów na tym forum
Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum
Nie możesz dodawać załączników na tym forum

Szukaj:
Skocz do:  
Załóż własne, darmowe forum dyskusyjne dzięki phpBB3
phpBB SEO